W marcu 2015 roku trafiła się okazja pracować w transporcie medycznym, gdzie bez wachania postanowiłem przejść i zostawić międzynarodowy transport. Nowa praca wiązała się z przetransportowaniem gabinetu mammograficznego zbudowanego na naczepie chłodni.
Praca w regionie 3 województw Lubuskie, Wielkopolski i Dolnoego Śląska. Przejazdy po miastach gmin i przebadaniu przez personel medyczny pań pod kątem wykrywania raka piersi. W piękny słoneczny poniedziałkowy Majowy wieczór zjawilem się w Miejskiej Górce by zabrać taka naczepę i przestawić ja do Kościana, była godzina 22:30 gdzie podpiąłem naczepę, chwilę postałem sprawdziłem oświetlenie i pora jechać dalej w kierunku Kościana. Po dojechaniu do ronda na obwodnicy Rawicza nic nic nie wskazywało że coś może się wydarzyć, po zjeździe z ronda jadąc dalej obwodnica w kierunku drogi S5 z naprzeciwka pokazały się światła jadące ciężarówki z nad przeciwka i to tyle co zapamiętałem. Świadomość odzyskałem około godziny 4:00 rano gdy miałem zostać przetransportowaniem do Wojewódzkiego Szpitala w Lesznie w stanie ciężkim. Z informacji na temat tego co się stało dowiedziałem się od ordynatora SOR w Lesznie i tu się zaczęła mozolna walka o zdrowie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz